Jak rozpocząć malowanie farbami olejnymi – czyli jakich używam narzędzi malarskich.

Malowanie farbami olejnymi wydawało mi się dość trudną techniką, szczególnie dla początkujących. Malowałam więc farbami akrylowymi, dopóki nie spróbowałam.

Dlaczego tak uważałam?

Bałam się ich, bo niewiele o nich wiedziałam. Nie są to farby wodne i do ich rozrzedzania potrzebna jest terpentyna, która bardzo śmierdzi. Dodatkowo źle wpływa na nasze zdrowie; jej używanie w małym pomieszczeniu może spowodować zatrucie.

Do malowania potrzebne są odpowiednio przygotowane podłoża: specjalne bloki,  podobrazia, płyty, które trzeba czasem gruntować. No i malowanie farbami olejnymi należy do bardziej kosztownych od innych dziedzin malarstwa.

Kiedy jednak odważyłam się i zakupiłam farby i terpentynę bezzapachową – zakochałam się w nich. Co prawda nie od pierwszego maźnięcia (nasza miłość bywa czasem trudna), ale nadal trwa :)

Moje wrażenia po pierwszych próbach?

W używaniu farb akrylowych i olejnych różnica jest kolosalna. Farby olejne mają taką maślaną konsystencję, łatwo się je miesza; niewielka ilość dodanej farby zmienia diametralnie kolor . Kolory są też żywsze niż w akrylach, a farby ogólnie wydajniejsze. Farby olejne dłużej wysychają na podobraziu, więc łatwiej i dłużej można ingerować w obraz.

Czego potrzebujemy na początek?

  1. Farb i mediów do farb;
  2. Pędzli i szpachelek;
  3. Podobrazia;
  4. Palety;
  5. Sztalugi (opcjonalnie);
  6. Trochę miejsca;
  7. Dużo ściereczek i papierowych ręczników;
  8. Pozytywnej energii, chęci i dużo samozaparcia – głównie na początku, kiedy wydaje się, że nic nam nie wychodzi :)

A teraz kolejno opiszę czego konkretnie używam.

Od razu dodam, że nie jestem ekspertem w tej sprawie. Opiszę tu tylko to, czego sama używałam lub używam. Dużo czytałam wcześniej na ten temat, każdy ma swoje zdanie na podstawie własnych doświadczeń. Trzeba więc samemu wypróbować, żeby stwierdzić co będzie dla nas dobre.

FARBY

farby

Na początku używałam farb Renesans For Art  w tubkach 60 ml. Farby uważam za bardzo dobre, ogromny jest wybór kolorów. Jedyne co mnie w nich denerwuje, to małe otwory w tubce i zakrętki, z których po czasie odpadają denka. Farba wtedy zasycha i zatyka otwór. Nie raz musiałam dziurawić tubkę, żeby wydostać farbę. Najgorsze, że w tubkach 140 ml stosuje się takie same małe otwory jak przy 60 ml. Pomimo tej wady używam je do dziś.

Dodatkowo od pewnego czasu używam farb Talens Van Gogh w tubkach 200 ml, szczególnie kolorów, które najbardziej u mnie schodzą: Biel tytanowa, Ultramarine, Raw Siena, Yellow Ochre, Sap Green. Teraz po dwóch latach eksperymentowania w malowaniu mam już trochę farb. Niektóre kolory, które kupiłam na początku, bo wydawały mi się konieczne, bardzo rzadko używam. Zwłaszcza, że coraz więcej kolorów mieszam sama na palecie. A na początku miałam z tym ogromne problemy. Nie używam czarnej farby. Chyba, że do obrazu malowanego tylko w bieli i czerni.

Kolory, które dziś kupiłabym na początek (oczywiście w tubkach 60 ml):

Biel tytanowa, Ultramaryna, Ultramaryna żółta, Siena palona, Cynober ciemny, Ochra żółta, Zieleń cynobrowa ciemna, Ziemia umbra palona.

Kiedy zaczynamy malować eksperymentujemy z farbami, dopiero po jakimś czasie wiemy, co chcemy malować i czego nam jeszcze brakuje. Wtedy już sukcesywnie możemy kolory nabywać.

MEDIA DO FARB

media do farb

Do mieszania farb używam terpentyny bezzapachowej oraz oleju lnianego. Robiąc podmalówkę do farb na palecie dodaję trochę rozpuszczalnika i trochę oleju. W dalszym etapie używam farby z olejem lub samej farby.

PĘDZLE I SZPACHLE

pędzle i szpachle

Pędzle to temat rzeka. Tutaj ciężko coś doradzić, najlepiej kupić kilka o różnych kształtach i rozmiarach i popróbować. U mnie zebrało się już trochę pędzli i szpachelek. Pędzle to głównie syntetyczne i ze szczeciny. Naturalne z miękkiego włosia się nie nadają, są to pędzle do akwareli. Mam kilka takich z czasów, kiedy byłam zupełnie zielona, a wstydziłam się w sklepie zapytać. Ale może kiedyś popróbuję malować akwarelami, kto wie…

Najczęściej używam pędzli syntetycznych. Mam taki tani komplet (chyba z firmy Renesans) płaskich pędzli, których używam zazwyczaj na początku malowania przy tle, albo do większych powierzchni. Mają kształt prosty lub skośny. Mam też kilka cienkich pędzli Renesans z serii 1008R (okrągłe) oraz 1008F (płaskie) do szczegółów. 

pędzle

Używam też szerokiego pędzla oraz pędzli wachlarzowatych ze szczeciny. Te ostatnie przydają się do malowania roślinności; traw, drzew, itp.

pędzle

Szpachelki kupiłam w komplecie, chyba ze dwanaście. Używam tylko dwie z nich. Oczywiście nie trzeba ich kupować w ogóle, można malować tylko pędzlami. To już zależy od Was, czy chcecie spróbować. Można na początku używać starego noża :)

szpachelki

PODOBRAZIA

podobrazia

Na początku ćwiczyłam malując na kartonie lub na kartkach w specjalnym bloku do farb olejnych. Ale nie byłam zadowolona; farba jakoś tak wpijała się w papier i robiły się grudki z farby. Później trafiłam w Lidlu na płótno w bloku i uważam to za lepsze rozwiązanie niż bloki papierowe do farb olejnych. Przez jakiś czas próbowałam też na płytach MDF, które gruntowałam gesso (uniwersalnym gruntem akrylowym), ale nie miały one tej specyficznej struktury płótna. Gesso używam teraz do zagruntowania podobrazia, kiedy jakiś obraz mi nie wyjdzie. No bo przecież szkoda go nie wykorzystać znowu. Ciekawym rozwiązaniem są też tablice malarskie – płyty MDF pokryte zagruntowanym płótnem. Są trochę tańsze od podobrazi i cieńsze; zajmują mniej miejsca, co jest bardzo istotne, kiedy ma się go naprawdę niewiele!   

Teraz maluję na podobraziach bawełnianych gotowych (można je zakupić w każdym plastycznym sklepie, na allegro, czy czasem w Lidlu), na płytach malarskich albo właśnie na płótnie w bloku. Płótno takie  przyklejam taśmą malarską do płyty MDF, żeby wygodnie się malowało. 

płótno w bloku

PALETA

paleta

Jeśli chodzi o palety to przetestowałam już kilka rodzajów:

  • paletę drewnianą;
  • paletę plastikową;
  • talerzyki plastikowe jednorazowe;
  • paletę papierową w bloku.

I żadna nie zdała u mnie egzaminu. Zawsze coś było nie tak, a najgorsze było ich czyszczenie. Aż w końcu odkryłam, że jako palety można używać antyramy szklanej. A kiedy farby zaschną na niej, łatwo je usunąć za pomocą skrobaka kuchennego (można go kupić na dziale z garnkami w marketach).

skrobak

Czasem jeszcze używam talerzyków plastikowych jednorazowych do przygotowywania podmalówki.

INNE PRZYDATNE AKCESORIA 

przydatne akcesoria

Do czyszczenia pędzli używam terpentyny bezzapachowej oraz zwykłego mydła. Zazwyczaj po malowaniu moczę pędzle w rozpuszczalniku (ale nie długo) i wycieram w papierowe ręczniki. Potem jeszcze myję je dokładnie mydłem pod bieżącą wodą, ale to już nie zawsze. 

Do przechowywania pędzli mam stary koszyk na sztućce ze zmywarki. W trakcie malowania brudne pędzle z farby nie dotykają się nawzajem.

Do czyszczenia rąk podczas malowania wykorzystuję mokre chusteczki dla dzieci (do kupienia w każdym markecie). Świetnie zmywają farbę. U mnie są nieodzowne!

Ostatnio zakupiłam jeszcze szafeczkę w Ikei, która ma wygodne szuflady, gdzie mam poukładane farby. Na niej leży paleta podczas malowania, a ja mam stały dostęp do farb.

inne akcesoria

Mam nadzieję, że pomogłam chociaż trochę.

Edit: 2019-04-13

Jakiś czas temu trafiłam na stronę pana Sebastiana Talara i jego Szkołę Malowania, która jest kopalnią wiedzy dla każdego amatora i nie tylko. Polecam tam zajrzeć :)

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on reddit
Share on whatsapp
Share on telegram
Share on email
Share on pocket